Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie roku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 grudnia 2017

Podsumowanie japońskiej twórczości w roku 2017

Czas na podsumowanie mojej japońskiej twórczości.
Tak jak na początku lutego pisałem, ze zawieszam "Ji" i ma to przełożenie na tegoroczne efekty.
Prac namalowałem niewiele - ok. 20.Niewiele więcej motywów japońskich powstało na ciele.I z tych jestem najbardziej zadowolony. Do tego doszły dwa konwenty - (gejsza i fala malowane w Bytomiu + plecy malowane w Łodzi) i kilka innych imprez japońskich z których najbardziej prestiżowe okazało się spotkanie z ambasadorami w Warszawie.
Miałem też kilka wystaw z japońskimi pracami a pewnym podsumowaniem całego dorobku (prawie 10 lat malowania sumi-e) jest wystawa, która można oglądać w ŁDK w Łodzi do 21 stycznia 2018. 





Szczegółowe podsumowanie mojego całego twórczego roku - japońska twórczość to tylko niewielki wycinek - pojawi się niebawem. I będzie dostępne także na moim blogu: http://mariuszgoslawski.blogspot.com/
 

Jeśli miałby ktoś ochotę podzielić się swoimi spostrzeżeniami, wrażeniami z naszych spotkać, wystaw, warsztatów - śmiało piszcie w komentarzach.

czwartek, 29 grudnia 2016

Podsumowanie roku 2016

Rok pod znakiem „9”
2016 rok to numerologicznie 9 rok. To czas podsumowywania i kończenia wielu spraw. To także czas zbierania owoców swojej pracy. Ja też jestem „9”. Wyjątkowym dniem, był dzień urodzin (też same „9.” jakkolwiek by nie liczył) – skończyłem wtedy 36 lat. Nie było imprezy ani tortu. Nikt też mnie nie odwiedził. Spędziłem ten dzień samotnie, na spacerze w otoczeniu śpiewu ptaków, szumu wiatru, lasu i wody. 
Rok pełen magii. To moja ścieżka, na której odnajduję swoją duchowość. Magia wróciła. W kwietniu zacząłem od Beltane i tak już w każdy sabat – no prawie, sierpniowy się nie udał z uwagi na wyjazd. Od czasu, kiedy wybrałem się na targ staroci, zachwyciłem się nim i zacząłem kompletować swój magiczny asortyment. Zaczęły pojawiać się kielichy, kociołki, miseczki. A wszystko później trafiało na mój świąteczny ołtarzyk – magiczną półeczkę, gdzie pojawiały się świąteczne dekoracje. Wrócił temat czarownic, o którym opowiadałem na dwóch spotkaniach. 
Mimo, iż czasem brak było weny twórczej i chęci na cokolwiek, to był to rok bardzo twórczy. Namalowałem prawie 500 prac. Nigdy wcześniej nie zrobiłem Az tylu prac. Do tego doszły wystawy. Więskzosc było kilku tygodniowych, ale były też i krótsze. W sumie prace pokazywałem w 35 miescach. Prawie trzy wystawy w miesiącu. Pojawiły się nowe tematy w obrazach. Były gejsze i akty malowane tuszem, były portrety pastelami, były serie akwarelek i prac malowanych kawą. 
Rok wielu wyjazdów, szczególnie dalekich. Odwiedziłem Łódź, Częstochowę, Wrocław, Warszawę. Był też Milicz i Krotoszyn. Ale najwięcej obaw miałem jadąc jeszcze dalej. To wyjazd do Szczecina i dwukrotny do Rzeszowa. To były moje pierwsze tak dalekie wyjazdy. Mimo obaw, wróciłem z nich bardzo zadowolony. 
Były też szczególne wydarzenia. 
To 40-lecie Liceum Plastycznego w Zduńskiej Woli. Po 10 latach, a 16 od ukończenia szkoły spotkałem się z kolegami i koleżankami ze szkoły i klasy. Do tego spotkania z nauczycielami. Szczególnie miło wspominam wychowawczynie, nauczycielkę od historii czy nauczyciela od matematyki. Długo zastanawiałem się, czy w ogóle jechać a przekonała mnie jedynie wystawa malarstwa nieżyjącego już p. Franciszka Kubiaka – mojego nauczyciela od malarstwa. Choć całej wystawy nie obejrzałem, to spotkałem rodzinę p. Kubiaka, z którą nadal utrzymuje kontakt (choć dość sporadyczny). 
Drugim wydarzeniem był mój dwukrotny udział jako „książki – były kleryk” w Żywej Bibliotece. Fantastyczne doświadczenie. To byłą okazja, aby przyjrzeć się swojej historii, zweryfikować obrazy, utarte schematy, odpowiedzieć sobie – czy było warto. Było warto. ŻB jeszcze bardziej mnie w tym utwierdziła. Poznałem przy okazji nowych ludzi. Po drugiej ŻB szukałem nawet jednej rozmówczyni, która zapadła mi w pamięci – znalazła się (Marta). 
To był trudny rok. Co kilka tygodni chciałem znikać z Internetu – z FB. Niestety dużo czasu spędzam w sieci. Czasami gubiłem sens wszystkiego, co do tej pory robiłem. Zrobiłem czystki na swoim prywatnym koncie na fb: usunąłem wszystkie wiadomości, zdjęcia i wszystkich znajomych – 500 osób. Było mi to potrzebne dla wewnętrznego spokoju. 
W najtrudniejszych momentach wracałem do mojego blogowego: przyjaciela. To mój dzienniczek, gdzie mogę napisać wszystko, co mnie wkurzało i nikt mnie za to nie hejtował. Przejrzałem ów dzienniczek. Nie było tak źle – tylko 13 wpisów. 
Mimo burzy w głowie, bałaganu myśli, czasem trudnych wyborów i decyzji, to był bardzo udany rok. Wiele dobra wprowadziły w niego ludzie, których w różnych okolicznościach poznawałem. I tu przyszedł czas, aby skomentować wybór zdjęć.


poniedziałek, 28 grudnia 2015

Podsumowanie roku 2015

Podobnie jak rok poprzedni, także i 2015 obfitował głównie wokół tematyki japońskiej. Wiele japońskich wydarzeń i najwięcej japońskich prac. Najmniej było prac malowanych kawą. Nowością były prace malowane atramentem a nowym tematem - koty. Obok tego dużą popularnością cieszył się body painting - malowałem japońskie motywy na uczestnikach rożnych japońskich konwentów. A wszystko kręciło się wokół wielu spotkań z nowymi ludźmi, wiele nowych znajomości. Poniżej zdjęcie - tym razem więcej, bo... poznałem więcej wspaniałych ludzi. Ciężko byłoby wybrać jedno wydarzenie na jeden miesiąc, więc wstawiłem więcej zdjęć.
 

 A co się wydarzyło? 

wtorek, 30 grudnia 2014

Podsumowanie roku 2014

Rok 2014 obfitował głównie wokół tematyki japońskiej. Wiele japońskich wydarzeń i najwięcej japońskich prac. Najmniej było prac malowanych kawą. Nowością są prace pastelami - akty, których wcześniej nie malowałem i kwiaty - akwarelami. Jednak rok obfitował głównie w wiele spotkań z ludźmi. Poznałem wiele nowych osób, gł. ze środowiska japonofilów, z którymi mam nadzieję, będę utrzymywał dalsze znajomości.


A co się wydarzyło? 
  • namalowałem 340 prac: 31 kawowych, 199 japońskich, 16 kaligrafii, 37 akwareli, 51 pasteli i 6 rysunków 
  • wiele z nich trafiło do nowych właścicieli w Polsce (Wrocław, Łódź, Warszawa, Katowice) i za granicę m.in. Niemcy, Japonia czy Australia 
  • brałem udział w 2. plenerach malarskich, w tym jeden międzynarodowy 
  • tradycyjnie - wakacyjny plener we Wrocławiu 
  • wystawy: 26 indywidualnych (kawowe-9, japońskie-12, malarstwo tradycyjne - 6) i zbiorowe-4 /Wrocław, Łódź, Rybnik, Jedlina Zdrój, Lubliniec, Zelów, Łask, Stąporków (woj. świętokrzyskie), Bełchatów, Pabianice/ 
  • jubileuszowa wystawa z okazji 20 lecia pracy twórczej - pokazałem 180 prac 
  • prowadziłem warsztaty w przedszkolach, bibliotekach, domach kultury: kawowe - 10, japońskie - 15 
  • brałem udział w 12 imprezach japońskich: III Dzień Kultury Japonii oraz Świata Mangi i Anime w Łodzi, VIII Dni Japońskie w Łodzi, Wonderful Wonder Festiwal we Wrocławiu, Budo Gala w Łodzi, Konwent Ućkon w Łodzi, Letnie Warsztaty Sportu i Kultury Japońskiej w Łodzi, Konwent Gakkon w Łodzi, Festiwalu Sztuk Walki w Galerii Łódzkiej, Festiwal Fantastyki i Gier Copernicon w Toruniu, konferencja polsko-japońska "2014-New Opportunities for Japan-V4 Cooperation" na UŁ w Łodzi, Tsuru Japan Festival 2 w Rybniku, pokaz japońskiej grupy Kamui w Łodzi, 
  • brałem udział w 9 innych imprezach: XVII Łódzkie Targi Edukacyjne, Miejski Dzień Dziecka w Łodzi, XXXV Dni Bełchatowa, "Niedziela z artystą..." w Zelowie , Urodziny ulicy 6 sierpnia w Łodzi, Urodziny Placu Narutowicza w Bełchatowie , Rodzinny Piknik Patriotyczny w Ksawerowie , II Giełda Wiedzy i Nauki w Bełchatowie, Dzień Zwierzaka w Bełchatowie, 
  • Oprócz konferencji, gdzie byłem tylko uczestnikiem, na pozostałych imprezach brałem czynny udział prowadząc warsztaty i panele dot. kultury Japońskiej (10), warsztaty kawowe czy wystawiałem swoje prace. 
  • prowadziłem zajęcia: spotkania z kulturą Japonii w Ośrodku Profilaktyki i Rozwoju Osobowości w Bełchatowie 
  • prowadzę Klub Plastyka w Bełchatowie 
  • na portalu www.japonia-online.pl co miesiąc jedna z moich prac z kalendarzem na bieżący miesiąc była do pobrania jako tapeta na pulpit komputera 
  • kilka moich prac zostało wyróżnionych i nagrodzonych na różnych portalach internetowych czy w konkursach plastycznych - 4 nagrody, 2 wyróżnienia 
  • Znalazłem się w rankingu "10 fanpejdży polskich artystów, które powinieneś śledzić!", obok takich artystów jak Tomek Sętowski czy Krzysztof Iwin. 
  • informacje o wystawach, artykuły i zdjęcia o mojej pracy pojawiły się w prasie, TV, radio i Internecie 
  • ukazały się 2 wywiady ze mną - 1 w prasie, 1 w internecie. 
  • pisałem do miesięcznika "Nowiny" relacje z wydarzeń z paraf ewang.-ref. w Bełchatowie 
  • nawiązałem współpracę z Fundacją Surei No Mon z Łodzi, 
  • oprócz twórczej pracy byłem na kilkudziesięciu wystawach, koncertach, przedstawieniach teatralnych, koncertach 
A do tego powiększyło się grono fanów i fanek, którzy podziwiają i doceniają to, co robię i mobilizują do dalszej twórczej pracy za co im szczególnie dziękuję. To mile, że z wieloma udało mi się spotkać, zobaczyć, porozmawiać, nawiązać znajomości, które trwają do dziś. A to co robię można zobaczyć i śledzić m.in. na Facebooku na Japońskie inspiracje, Mariusz Gosławski - malowane kawą i Mariusz Gosławski.

Wszystkim życzę dobrego zakończenia 2014 roku i wejścia w nowy 2015 rok.