Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bodypainting. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bodypainting. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 grudnia 2018

Tsuru Japan Festival 2018 w Rybniku

Konwent Tsuru Japan Festival 2018 - 6 edycja. Całość odbywała się w Zespole Szkół Technicznych w Rybniku w dniach 24-25 listopada 2018. Miałem okazję wziąć w nim udział dzięki zaproszeniu od organizatorów i być jednym z gości konwentu.

PIĄTEK
Moją podróż na konwent zacząłem w piątkowe przedpołudnie. Pierwsza przesiadka w Piotrkowie Tryb. Stamtąd pociągiem do Katowic. W Katowicach miałem z kimś się spotkać, ale widocznie ta osoba nie dotarła, nie dzwoniła (sam nie miałem do niej kontaktu). Zrezygnowałem z dalszego czekania i poszedłem zwiedzać centrum miasta. Akurat był jarmark świąteczny.





...




...
Później czas na szybki obiad i powrót na dworzec na busa do Rybnika. Tam spotkałem chłopaka, który także jechał na konwent. To jego pierwsze Tsuru.

sobota, 10 listopada 2018

Zapraszam na konwent do Rybnika

Zapraszam do Rybnika na 

24 i 25 listopada 
 
ZST w Rybniku
ul. Kościuszki 5,

Na konwencie poprowadzę:
- Warsztaty malowania kawą
- Warsztaty malarstwa sumi-e
- Warsztaty kaligrafii japońskiej
- Bodypainting z japońskimi elementami 

A w wolnym czasie będzie można zobaczyć moje japońskie prace (zawsze mam kilka ze sobą) i dłuuugo rozmawiać. Stali bywalcy wiedzą, że czasu zawsze jest za mało na takie rozmowy.

poniedziałek, 9 lipca 2018

Nejiro 9: Tanabata Idols Fest w Lublinie

W pierwszy lipcowy weekend – 6-8.07.2018 - w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie po raz dziewiąty zorganizowany został interdyscyplinarny Festiwal Kultury Japońskiej Nejiro. Tegoroczna, dziewiąta edycja imprezy dla miłośników Kraju Kwitnącej Wiśni przebiegała pod hasłem "Tanabata Idols Fest". Tegoroczna edycja Nejiro, zabrała uczestników w samo serce święta Tanabata – tradycyjnego japońskiego festiwalu, stworzonego na cześć mitycznych kochanków. Dla Japończyków Tanabata to czas, w którym spełniają się życzenia. Aby poczuć klimat jak Japończycy obchodzą ten festiwal, w wielu miejscach rozstawione były bambusy, na których można było zawiesić karteczkę tanzaku z napisanym swoim życzeniem. Sam też napisałem. Po dwóch dniach bambusy z karteczkami wyglądały bardzo kolorowo. Nowością na Festiwalu organizowanym przez Lubelskie Stowarzyszenie Fantastyki „Cytadela Syriusza” były idolki, których kreacje stworzono specjalnie na potrzeby Nejiro. W programie były m.in. koncerty, warsztaty kaligrafii i konkurs cosplay. Trzy piętra budynku zapełnione były stoiskami oferującymi najróżniejsze gadżety z Japonii lub związanymi z Japonią: mangi, poduszki, kubki. Było kilka stoisk z rękodziełem. Ale… od początku. Do Lublina przyjechałem dzień wcześniej – 5.07. Udało mi się znaleźć nocleg – zaoferowała go Aneta i chętnie z tej opcji skorzystałem. Dziewczyna równie zakręcona na punkcie Japonii, jej mieszkanie wypełnione było wieloma japońskimi akcesoriami. 

CZWARTEK - Z dworca odebrała mnie wolontariuszka festiwalu – Zuza (studentka), ale nie udało nam się zrobić wspólnego zdjęcia. Duży plus dla organizatorów za dobry początek. Pojechaliśmy do szkoły zawieźć rzeczy i stamtąd z Anetą poszliśmy zwiedzać Lublin. 
Relacja z czwartku i piątku w Lublinie - tutaj - http://mariuszgoslawski.blogspot.com/2018/07/lublin-5-8072018.html 

Przy rejestracji poszło szybko – opaska, plan i kubek z zupą  Dotarłem do swojej sali – artystycznej, gdzie wolontariuszka – tym razem inna – pomogła mi zawiesić prace. Bardziej była zainteresowana rozmowa ze swoim chyba chłopakiem niż dalsza pomocą, więc szybko się ulotniła.




Ok. godz. 14.00 ruszył festiwal i zaczęli się schodzić uczestnicy. Na początek miałem spotkanie autorskie. Tak jakoś spontanicznie się zaczęło od rozmów z pojedynczymi osobami a potem zebrała się spora grupa ludzi. /Trzy osoby od razu wpadły mi w oko (w głowie mam projekt do malowania). Z dwoma udało się później zrobić wspólne zdjęcie. Trzeciej niestety nie – a szkoda, ale mam nadzieję, ze ją tez znajdę./


Rozsiedliśmy się na podłodze i dwie godziny rozmów nie wiadomo kiedy minęły a tu przyszedł kolejny punkty programu – warsztaty kaligrafii. W miedzy czasie przyszło mi udzielić wywiadu do lubelskiej TVP3. Materiał filmowy w linku od min. 18.00 http://lublin.tvp.pl/37976935/6-lipca-2018-g-1830


piątek, 22 czerwca 2018

Zapraszam na konwent do Lublina

Za dwa tygodnie zapraszam na festiwal do Lublina na  
 
Poprowadzę dla Was warsztaty z malarstwa japońskiego sumie, warsztaty z japońskiej kaligrafii i będzie bodypainting. A także dwa panele - opowiem o Tanabata i Hanami.

A oprócz tego przez cały dzień będzie można oglądać moje japońskie prace, a między punktami programu chętnie porozmawiam.

Program Festiwalu z rozpiską godzinowa znajdziecie pod linkiem - 


wtorek, 17 kwietnia 2018

Kregulcowe dni: Studencka intryga w Cieszynie

Konwent od fantastyki po dalekowschodnie klimaty. Całość odbywała się w Uniwersytecie Śląskim WEiNoE w Cieszynie w dniach 14-15 kwietnia 2018.

Miałem okazję wziąć w nim udział dzięki zaproszeniu od organizatorów. 

PIĄTEK - Przyjechałem dzień wcześniej, popołudniu. Druga przesiadka w Katowicach i busem na Cieszyn. Tam też zobaczyłem dwie inne osoby, które także jechały na ów konwent. Ale o nich później. W Cieszynie, na dworcu czekały na mnie Dominika i Mirella, które miały mnie doprowadzić do akademika - miejsca noclegowego i pokazać Cieszyn. Cała grupa - 6 osób - poszliśmy w jednym kierunku. Po ulokowaniu przyszedł czas na wycieczkę. Zabraliśmy ze sobą dwie dziewczyny - te z busa. Im nas więcej, tym lepiej. Zobaczyliśmy rynek, wzgórze zamkowe z punktem widokowym. Pierwszy postój w herbaciarni Laja. Tam zabawiliśmy przy zielonej herbacie i ciasteczkach z herbaty. Było wesoło. Ostatni punkt to kultowa cieszyńska kawiarnia literacka - Kornel i przyjaciele. A reszta wieczora na korytarzu akademika ze studentkami.






...





...

SOBOTA - pierwszy dzień konwentowy. Niestety brak drukowanego programu, przesunięcia atrakcji i strzałek w budynkach był największym minusem. Moje dwie atrakcje, z braku chętnych, nie odbyły się - ani warsztaty sumi-e, ani panel o gejszach. Spontanicznie wymyśliliśmy plenerową atrakcję - kaligrafia japońska przed budynkiem malowana mopem i wodą.


...

...

Ostatnią nadzieją był trzeci punkt - body painting. Przenieśliśmy się na trawnik i znalazło się kilka osób do pomalowania. A wieczorem c.d malowania przenieśliśmy do budynku.






...




...

Jedyną atrakcją na jakiej byłem to konkurs cosplay.

NIEDZIELA - dzień wyjazdu. Do południa jeszcze pozwiedzałem polski i czeski Cieszyn.



...


...

Okazało się, że dziewczyny z którymi jechałem busem też wracają tym samym pociągiem. W Katowicach kawka i herbata na schodach dworca PKP i w drogę. A w pociągu hm....



...
...

PODSUMOWUJĄC - Mimo organizacyjnych problemów, całkiem miło spędziłem czas. Miłe przyjecie, dobry nocleg. Szkoda tylko, że było tak mało osób.Mimo to poznałem kilka, które były zainteresowane tym, co miałem do pokazania.

NA KONIEC - tradycyjnie podziękowania:
- dla organizatorów za zaproszenie (byłem na oku cały czas) i szefowej Dominiki
- dla kolejnej Dominiki i (...) za piątkową wycieczkę
- ekipy z akademickiego korytarza
- Mirelli, która zaoferowała swoją pomoc i będzie sporo zdjęć. (szkoda tylko, ze nie mamy wspólnego zdjęcia)
- dla uczestników moich atrakcji
- dla wszystkich innych, którzy robili zdjęcia i się na nich załapałem
- dla Pauliny i (...) od komiksów za miłe towarzystwo od piątku do niedzielnego wyjazdu PKP

Zdjęć póki co niewiele, bo sam nie robiłem. Ale będą w miarę udostępniania przez innych fotografów.


Jeśli ktoś będzie chciał się oznaczyć bądź da o sobie znać w komentarzu - to śmiało.