wtorek, 17 kwietnia 2018

Kregulcowe dni: Studencka intryga w Cieszynie

Konwent od fantastyki po dalekowschodnie klimaty. Całość odbywała się w Uniwersytecie Śląskim WEiNoE w Cieszynie w dniach 14-15 kwietnia 2018.

Miałem okazję wziąć w nim udział dzięki zaproszeniu od organizatorów. 

PIĄTEK - Przyjechałem dzień wcześniej, popołudniu. Druga przesiadka w Katowicach i busem na Cieszyn. Tam też zobaczyłem dwie inne osoby, które także jechały na ów konwent. Ale o nich później. W Cieszynie, na dworcu czekały na mnie Dominika i Mirella, które miały mnie doprowadzić do akademika - miejsca noclegowego i pokazać Cieszyn. Cała grupa - 6 osób - poszliśmy w jednym kierunku. Po ulokowaniu przyszedł czas na wycieczkę. Zabraliśmy ze sobą dwie dziewczyny - te z busa. Im nas więcej, tym lepiej. Zobaczyliśmy rynek, wzgórze zamkowe z punktem widokowym. Pierwszy postój w herbaciarni Laja. Tam zabawiliśmy przy zielonej herbacie i ciasteczkach z herbaty. Było wesoło. Ostatni punkt to kultowa cieszyńska kawiarnia literacka - Kornel i przyjaciele. A reszta wieczora na korytarzu akademika ze studentkami.






...





...

SOBOTA - pierwszy dzień konwentowy. Niestety brak drukowanego programu, przesunięcia atrakcji i strzałek w budynkach był największym minusem. Moje dwie atrakcje, z braku chętnych, nie odbyły się - ani warsztaty sumi-e, ani panel o gejszach. Spontanicznie wymyśliliśmy plenerową atrakcję - kaligrafia japońska przed budynkiem malowana mopem i wodą.


...

...

Ostatnią nadzieją był trzeci punkt - body painting. Przenieśliśmy się na trawnik i znalazło się kilka osób do pomalowania. A wieczorem c.d malowania przenieśliśmy do budynku.






...




...

Jedyną atrakcją na jakiej byłem to konkurs cosplay.

NIEDZIELA - dzień wyjazdu. Do południa jeszcze pozwiedzałem polski i czeski Cieszyn.



...


...

Okazało się, że dziewczyny z którymi jechałem busem też wracają tym samym pociągiem. W Katowicach kawka i herbata na schodach dworca PKP i w drogę. A w pociągu hm....



...
...

PODSUMOWUJĄC - Mimo organizacyjnych problemów, całkiem miło spędziłem czas. Miłe przyjecie, dobry nocleg. Szkoda tylko, że było tak mało osób.Mimo to poznałem kilka, które były zainteresowane tym, co miałem do pokazania.

NA KONIEC - tradycyjnie podziękowania:
- dla organizatorów za zaproszenie (byłem na oku cały czas) i szefowej Dominiki
- dla kolejnej Dominiki i (...) za piątkową wycieczkę
- ekipy z akademickiego korytarza
- Mirelli, która zaoferowała swoją pomoc i będzie sporo zdjęć. (szkoda tylko, ze nie mamy wspólnego zdjęcia)
- dla uczestników moich atrakcji
- dla wszystkich innych, którzy robili zdjęcia i się na nich załapałem
- dla Pauliny i (...) od komiksów za miłe towarzystwo od piątku do niedzielnego wyjazdu PKP

Zdjęć póki co niewiele, bo sam nie robiłem. Ale będą w miarę udostępniania przez innych fotografów.


Jeśli ktoś będzie chciał się oznaczyć bądź da o sobie znać w komentarzu - to śmiało.